Przejdź do treści
12°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 07:16 · zachód 18:11
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Witold Tumanowicz

Konf. 06.10.2026, godz. 20:00, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: 8. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3147). 9. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3149). 10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 3122). 11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy - Ordynacja podatkowa (druk nr 3156).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Generalnie mówimy o progach podatkowych i ciężko nie wspomnieć o tym, że złożona została obietnica przez obecną koalicję dotycząca kwoty wolnej od podatku w wysokości 60 tys. zł. To by znacząco wzmocniło progresję. Zdecydowanie, prawda? Tego nie ma, ale rząd liczy oczywiście na to, że im dłużej będą utrzymywane progi, jakie obowiązują obecnie - i w oczywisty sposób im większe będą płace - tym więcej pieniędzy wpłynie do budżetu.

(Poseł Dariusz Wieczorek: Więcej wiary.)

(Głos z sali: Cóż szkodzi obiecać.)

Tak naprawdę im dłużej utrzymywane są te progi, tym bardziej obywatele, którzy ciężko zarabiają na swoje utrzymanie, są wzięci na zakładnika. W próg 32-procentowy wpadają już nawet nauczyciele, a trudno jest nazwać ich najbogatszą i uprzywilejowaną grupą społeczną. Ten najwyższy próg rzeczywiście powinien dotyczyć najbogatszych. Nauczyciele dlatego stali się nagle bogaci, że ten próg od 2022 r. stoi po prostu w miejscu, natomiast następuje wzrost płac. W 2024 r. ten próg przekroczyło już 2 mln podatników.

W związku z tym samo podwyższenie progu jest kierunkiem, który należy uznać za słuszny, a nawet oczywisty. Natomiast mamy oczywiście różne ustawy, różne propozycje, 140 tys. zł, 150 tys. zł z dodatkową stawką 24-procentowego podatku pomiędzy, kolejny próg w wysokości 180 tys. zł. Oczywiście żonglujemy różnego rodzaju propozycjami, można powiedzieć: kto da mniej, kto da więcej. Natomiast nie ma sensu nad tymi propozycjami bardziej się pochylać, bo jest oczywiste, że na samym końcu będziemy procedować nad projektem rządowym. Zapewne tak to będzie wyglądało.

Oczywiście wszystkie propozycje, które podwyższają limity, będziemy popierać, natomiast mamy problem z projektem rządowym, dlatego że jedną ręką rzeczywiście daje się podatnikom ulgę w PIT, oczywiście podwyższa się próg, natomiast drugą ręką wystawia się rachunek przedsiębiorcom. Bierze się na zakładników przedsiębiorców. Potem oczywiście, kiedy ta ustawa trafi na biurko prezydenta, wasza narracja będzie taka, że prezydent nie podpisuje ustawy, która podwyższa progi, no ale jednocześnie podwyższacie daninę solidarnościową z 4% do 5%, CIT dla największych firm z 19% do 22%, obniżacie limit ryczałtu z 2 mln euro - aż ośmiokrotnie - do 250 tys. euro. Co więcej, wejście w życie korzystniejszej skali PIT zostało powiązane z wejściem w życie właśnie tych zmian w CIT i ryczałcie. Przygotujcie dwie osobne ustawy. Czemu nie? Zróbcie dwie osobne ustawy. Tak żeby jedną mógł podpisać pan prezydent, a drugiej nie musiał. Naprawdę, zróbcie w ten sposób, skoro wam na tym rzeczywiście zależy, a nie tylko i wyłącznie na tym, żeby szantażować pana prezydenta.

Nie przekonuje nas również pomysł, żeby podnieść ten próg do 180 tys. zł i łączyć go z przymusowym programem współdziałania dla największych podatników CIT. Jeżeli przedsiębiorca nie podpisze umowy z KAS, projekt przewiduje, że zostanie ona uznana za zawartą z mocy prawa. Do tego dochodzi możliwość kary do 1 mln zł.

Osobno mamy projekt dotyczący ulg. Są w nim rozwiązania, które można ocenić pozytywnie: przedłużenie ulgi na robotyzację, zwiększenie odliczenia dla honorowych dawców krwi. To są takie dodatkowe michałki, oczywiście warto je popierać, ale nie jest to istotą sprawy. Jednocześnie likwidowana jest ulga na Internet i ulga na ekspansję dla przedsiębiorców. To kolejny przykład, jak trudno znaleźć w naszym systemie podatkowym jeden konsekwentny kierunek.

Konfederacja od dawna mówi, że podatki powinny być niskie i proste. Polacy mają się bogacić dzięki swojej pracy i przedsiębiorczości, a nie zastanawiać się, którą ulgę państwo właśnie wprowadziło, a którą zlikwidowało, jaki nowy podatek wprowadzono w zamian za obniżenie innego. Ta niepewność prawa rodzi też odpowiednie konsekwencje. Jeśli chcemy rzeczywiście ulżyć podatnikom, podnosimy progi i obniżamy obciążenia, ale róbmy to prosto, przejrzyście, bez dodatkowych nowych stawek, nowych obowiązków i kolejnych podatkowych kombinacji. Będziemy patrzeć, przyglądać się, jak te ustawy będą procedowane w komisji, jaki ostatecznie druk będzie procedowany. Spodziewamy się niestety, że to będzie ten rządowy. Wtedy podejmiemy decyzję o tym, jak głosować dalej. Dziękuję bardzo.

W tej sprawie

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druki nr 3122, 3147, 3149, 3156)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 20:00) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 18:05

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu