Przejdź do treści
14°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 07:16 · zachód 18:11
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Barbara Okuła

Centrum 06.10.2026, godz. 22:02, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia Conrada Drzewieckiego w 100. rocznicę urodzin (druki nr 3161 i 3166).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Artyści tworzą wybitne dzieła, ale są i tacy, którzy robią coś więcej. Sprawiają, że dzięki nim inni mogą tworzyć, kontynuować i rozwijać swoje pasje. Conrad Drzewiecki należał do tych drugich. To on zmienił sposób myślenia o tańcu w Polsce i stworzył dla niego przestrzeń, której wcześniej w takiej formie nie było. Był świetnie wykształconym tancerzem klasycznym, ale nie zamknął się w świecie baletu.

Podczas pobytu we Francji zetknął się z nowymi technikami i nowym językiem tańca. Po powrocie nie próbował jednak kopiować Zachodu. Z tego, czego nauczył się za granicą, z polskiego folkloru, muzyki i własnego doświadczenia zaczął budować coś własnego. I właśnie to wydaje mi się w jego historii szczególnie ważne. Nowoczesność nie oznaczała dla niego odrzucenia tego, co polskie. Przeciwnie, to, co polskie, potrafił pokazać w nowoczesnym języku. Najlepszym przykładem jest "Krzesany" do muzyki Wojciecha Kilara. Góralska tradycja, współczesna muzyka i nowoczesna choreografia spotkały się w jednym przedstawieniu, które stało się jednym z najważniejszych dokonań w jego dorobku. W 1973 r. Drzewiecki stworzył Polski Teatr Tańca. To była zmiana znacznie większa niż powołanie kolejnej instytucji kultury. Taniec otrzymał własną scenę i możliwość rozwoju jako samodzielna dziedzina sztuki. Teatr działa do dziś, ponad pół wieku później.

Warto dzisiaj mówić o Conradzie Drzewieckim, bo pozostawił po sobie nie tylko choreografię, ale także możliwość, z której korzystali później i korzystają do tej pory inni artyści. To jest chyba jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie można zrobić w kulturze - otworzyć drzwi, przez które przejdą później następni. Ta historia ma też bardzo współczesny wymiar. Dużo dzisiaj rozmawiamy o tym, jak chronić polską kulturę i polską tożsamość. Czasem zachowujemy się tak, jakbyśmy musieli wybierać: albo będziemy wierni tradycji, albo będziemy nowocześni. Drzewiecki pokazał, że jest to fałszywy wybór. Można być otwartym na świat bez kompleksów i jednocześnie mocno zakorzenionym we własnej kulturze. Można korzystać z doświadczeń innych i stworzyć z nich coś własnego. Można wreszcie chronić tradycję nie przez zamykanie jej w gablocie, ale przez pozwolenie, żeby żyła dalej.

Być może właśnie tego powinniśmy dzisiaj oczekiwać od dobrej polityki kulturalnej. Nie kultury zakonserwowanej, ale kultury żywej. Takiej, która zna swoje korzenie, ale nie boi się zrobić następnego kroku. Conrad Drzewiecki taki krok zrobił. Nie ukończył żadnej oficjalnej szkoły baletowej, ale nie każda wielka kariera zaczyna się od właściwego dyplomu. Czasem zaczyna się od pasji, która jest tak silna, że człowiek szuka własnej drogi. Warto organizować wystawy, warsztaty, konkursy inspirowane jego choreografiami dla młodych, pokazywać, jak można taką kulturę utrzymywać. (Dzwonek)

Klub Parlamentarny Centrum poprze tę uchwałę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Poselski projekt uchwały w sprawie upamiętnienia Conrada Drzewieckiego w 100. rocznicę urodzin (druki nr 3161, 3166)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 22:02) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 17:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu